czwartek, 29 listopada 2012

Toksyczny związek


Ostatnio, mój kolega,  opowiedział historię o pokrzywdzonym Jasiu.

 Przybliżając.

 Jasiu był super facetem, towarzyskim, rozrywkowym, inteligentnym i miłym. Jednym - słowem chłopak cud, miód, malina. Przede wszystkim, trzeba jednak zaznaczyć, że był niezwykle MĘSKI. Tak, bo to jest najważniejsza cecha charakteryzująca chłopaka, bowiem na niej opiera się dalsza historia. Jasiu zakochał się w dziewczynie, która pozbawiła go ( krótko mówiąc) jaj. Stał się nicponiem, nie miał własnego zdania, cały czas jej ulegał a ona nim bezdusznie rządziła. Został pozbawiony męskości. Warto dodać, że stracił przyjaciół, nigdzie nie wychodził, z czego można wywnioskować, że dawała mu  również areszty domowe. Wszyscy normalni by pewnie na coś takiego się nie zgodzili, ale Jaś miał pewien problem. Jego dziewczyna była  za bardzo seksowna i dlatego nie umiał z nią zerwać. 

Czego ma dowodzić ta historia?

 Ano, dla mojego kolegi jest to okazanie, jak okrutna bywa kobieta ( bo oczywiście to jej wina ze Jasiu stał się pospolitą ciamajdą).
Dla mnie jednak jest to nonsens, dlatego chciałabym przedstawić swój punkt widzenia.
Ja wyciągnęłam z tej opowieści trzy wnioski.
 Pierwszy – Jasiu był przykładem męskiej „blachary” . Bycie z kobietą tylko ze względu na  jej wygląd, nie świadczy zbyt dobrze o jego inteligencji. Odważyłabym się powiedzieć, że wręcz ukazuje jego powierzchowność. Gdzie nauki, że człowieka nie ocenia się po okładce, które wpajała nam mama? Chyba, że Jasiu tworzył  swój związek nie dla siebie, lecz dla swoich kolegów, którzy na każdym kroku powtarzali mu jaką ma super pannę, a jego ego rosło do rozmiarów wieży Eiffla. 
Drugi wniosek – Jasiu w dzieciństwie doznał traumy i czuł się odrzutkiem, a posiadając urodziwą kobietę, szukał akceptacji otoczenia. Chciał udowodnić, że on również „POTRAFI”.  
No i w końcu trzeci wniosek – Jasiu cierpiał na autofobię i panicznie bał się samotności.
Akceptował napady furii i egoizmu swojej dziewczny, gdyż bał się, że bez niej sobie nie poradzi.

No dobrze,  to teraz bardziej poważnie...

niedziela, 25 listopada 2012

Ile może znieść facet, gdy ma seksowną dziewczynę?


Opowiem Wam historię pewnego związku, który był jak bajka w krzywym zwierciadle. Jest szansa, że zakończy się słowami: "żyli długo i nieszczęśliwie".




Dawno, dawno temu...


Słyszałem kiedyś historię, która wstrząsnęła mną i do dziś powoduje nerwowe dreszcze, kiedy o tym pomyślę. Nie działo się to w odległej galaktyce, czy nawet we Wspaniałych Stanach Zjednoczonych, Gdzie Dzieją się Wszystkie Ekscytujące Historie. Cała rzecz miała miejsce tu, na naszym podwórku.
Był sobie raz facet, nazwijmy go Jaś. Jaś był niezłym dupkiem, który traktował kobiety przedmiotowo i do żadnej się nie przywiązywał. Aż pewnego dnia pojawiła się ona - powiedzmy Agatka. Totalnie zawróciła mu w głowie. Dodam, że był to typ Agatki, za którą oglądają się wszystkie Jasie na ulicach. Wszystko układało się jak w bajce - spacerki, rozmowy, przytulanie, seks. Zostali parą, zakochani w sobie po uszy. Całkiem szybko zamieszkali razem. Jaś był wniebowzięty.

Do czasu.


Szybko się okazało, że Agatka nie jest takim aniołkiem, jak myślał Jaś. Zaczęło się od drobnych sprzeczek, ale z czasem napięcie rosło. Zaczęła robić mu wyrzuty o dosłownie wszystko – od rozmów z innymi kobietami, po przejście w klapkach przez dywanik w dużym pokoju. Awantura za awanturą. Ale Jaś nie tracił nadziei. Kochał Agatkę i wierzył, że rozmową będzie w stanie wszystko naprawić i z czasem wszystko się poukłada. No bo skoro już zmienił się dla ukochanej, to czyż ona nie może zrobić tego samego dla niego?

Nie.



niedziela, 18 listopada 2012

Różnice między mężczyzną a kobietą



Dzisiaj będzie krótko i na temat – sądzę, że Carlos Mencia lepiej wyjaśni to co chcę Wam przekazać.




A jak mi któraś w komentarzu zaprzeczy, napisze, że nieprawda – własnoręcznie  zabiję, uduszę, wdepczę w ziemię, a na końcu – wyśmieję.

K.

sobota, 17 listopada 2012

Jak to jest z tym myśleniem u mężczyzn?


Chciałbym odnieść się do wcześniejszego wpisu szanownej Aleszki. Postaram się nawiązywać do kolejno poruszanych zagadnień, żeby było łatwo się połapać. 


No to jedziemy.

„Czego mogłybyśmy się dowiedzieć, gdyby przez jeden dzień dano nam możliwość dokładnego przejrzenia zawartości męskiej głowy?”
Nie da się ukryć, że męska głowa kryje wiele tajemnic. Pewne możecie być, drogie Panie, jedynie jednej rzeczy – w końcu byście się dowiedziały jak to jest myśleć o niczym. Ileż to razy słyszymy od swojej dziewczyny:


 - Kochanie, o czym myślisz?
 - O niczym.
 - No powiedz!
 - Naprawdę o niczym.
 - Nie da się myśleć o niczym!

Zapewniam, że się da. Wie to pewnie każdy facet. Jest to ten moment, kiedy na chwilkę wyłączamy się z otaczającego nas świata, zawieszamy działanie umysłu. Dzięki takiemu „myśleniu o niczym” wyciszamy się i relaksujemy. Przynajmniej ja tak mam. 
Deal with it!

czwartek, 15 listopada 2012

Czego pragną faceci?

-->



Mieliśmy już do czynienia z dość wiernym przedstawieniem tego, o czym marzą i czego pragną kobiety. Nikt jednak nie pokusił się o zmianę strony „inwigilowanej”.

Czego mogłybyśmy się dowiedzieć gdyby chociaż przez jeden dzień dano nam możliwość dokładnego przejrzenia zawartości męskiej głowy? Skrupulatne przetrząsanie zawartości portfela i spodni wychodzi nam przecież całkiem nieźle!
Obawiam się, że wiele związków zakończyłoby się z hukiem. Niektóre, po zażartej kłótni, seksem na zgodę, a jeszcze inne wyniesieniem cennej wiedzy odbudowującej relacje. Każdy medal ma niestety dwie strony i musimy pamiętać o bolesnych czasem konsekwencjach.

Nie czuję się wystarczająco kompetentna, by opowiadać o tym, co tak naprawdę myślą faceci. Dla potrzeb naszego bloga postaram się jednak przedstawić, co może chodzić po głowie przeciętnemu facetowi, skupiając się w szczególności na jego jakże „bogatym” wnętrzu.

Poranki w większości przypadków są bardzo podobne. Zarówno w wydaniu damskim jak i męskim: „Kurwa, jak ciemno, jak zimno, jak nie chce mi się” (wersja aktualna, jesienno/zimowa).
Potem nasze drogi rozchodzą się w zupełnie innych kierunkach.

Faceci nie myślą gorączkowo w co się ubrać i jakie dobrać dodatki. Biorą te najmniej śmierdzące i niepogniecione ubrania z kupki na krześle. Podczas wykonywania podstawowych porannych czynności, procesy myślowe ograniczone są do minimum i zazwyczaj sprowadzają się do krótkich komend: 

kibel, siku, drapanie po jajkach, jeść, pić, zęby, wyjście.

Po odbyciu jakże męczącej i nudnej drogi dokądkolwiek, mózg męski daje pierwsze oznaki życia. Porządna dawka kawy, skutecznie wspomaga cały proces.
Na takich obrotach, rozbudzonych choć niekoniecznie wysokich, mężczyzna może przetrwać większość swojego jestestwa. Wiemy bowiem dobrze, że analizowanie wypadków minionego dnia, roztrząsanie odbytych rozmów i rozmyślanie nad urokami otaczającego świata nie leżą w naturze płci męskiej.

W ich naturze leży dążenie do zaspokajania podstawowych potrzeb. Piramida Maslowa zredukowana jest więc do minimum. W tym temacie krążyć będziemy głównie wokół podstawy, a więc potrzeb fizjologicznych.

Jedzenie
Spanie
Seks
Sranie

poniedziałek, 12 listopada 2012

Mity łóżkowe


Przeglądając czasopisma kobiece, czy też portale internetowe, ciągle zastanawiam się, ile można pisać na temat seksu

Oczywiście, jest to temat bardzo przyjemny, wyczerpujący, rozległy, ale dla każdego indywidualny. 

Dodatki, dodawane do gazet w postaci: Kamasutry, poradników efektywnej gry wstępnej czy też 10 punktów, jak uprawiać miłość francuską, dodawane są średnio do każdego, miesięcznego numeru. 
Przecież skąd mamy wiedzieć jak kochać się ze swoim mężczyzną. 

Najlepszym mentorem w tej dziedzinie, zapewne jest sfrustrowana pani redaktor, która nie miała pomysłu na zapełnienie wolnych stron bieżącego numeru.

niedziela, 11 listopada 2012

Dlaczego mężczyźni nie zazdroszczą?





Był już artykuł o tym jak mężczyźni pozbawiani są przyrodzenia przez kobiety.
O tym, że boją się podjąć decyzję, że nie protestują i obrażają się częściej niż one. 
Chodzą ubrani jak geje, wypacykowani (tak, twierdzę, że jest różnica między mężczyzną zadbanym, a gejowatym – abstrahując od orientacji seksualnej. Jest mi ona obojętna póki nie znajduję się w zasięgu ręki czy czego innego takiego typa), przywiązujący większą uwagę do swojego wyglądu niż do swojej kobiety. 
Płaczą gdy widzą ją z kolegą – nie daj Boże, niech kolega będzie lepiej zbudowany – wtedy dziewczyna ma pewną awanturę. 

Słowem – są chujowi i zdają sobie z tego sprawę. Buńczuczni i nabzdyczeni (jak mawia klasyk), są przekleństwem współczesnej kobiety.

piątek, 9 listopada 2012

"Wojna płci" na fejsbuku.

Bardzo, bardzo, baaaaardzo mocno dziękujemy Wam za wsparcie. Wczoraj zaistnieliśmy na fejsbuku, w zasadzie nie ma na nim zupełnie niczego, a pojawiają się lajki. Fanpejdż będzie oczywiście zmieniany i modyfikowany - spodoba się, obiecuję. Również sam blog będzie usprawniany i ulepszany.


Tymczasem, za oknem jesień, szaro, buro i ponuro - z tego powodu utwór przy którym, prędzej czy później, każdy mężczyzna zapłacze. To też mogę obiecać. 

Oczywiście, zgodnie z tematem bloga...:) 

K.