poniedziałek, 12 listopada 2012

Mity łóżkowe


Przeglądając czasopisma kobiece, czy też portale internetowe, ciągle zastanawiam się, ile można pisać na temat seksu

Oczywiście, jest to temat bardzo przyjemny, wyczerpujący, rozległy, ale dla każdego indywidualny. 

Dodatki, dodawane do gazet w postaci: Kamasutry, poradników efektywnej gry wstępnej czy też 10 punktów, jak uprawiać miłość francuską, dodawane są średnio do każdego, miesięcznego numeru. 
Przecież skąd mamy wiedzieć jak kochać się ze swoim mężczyzną. 

Najlepszym mentorem w tej dziedzinie, zapewne jest sfrustrowana pani redaktor, która nie miała pomysłu na zapełnienie wolnych stron bieżącego numeru.


Zapewne większość z nas zauważyło, że owe dodatki do numerów, bez ani jednego zmodyfikowanego zdania, pojawiają się co kilka miesięcy, tyle, że w innych magazynach.
Kolekcjonerki, którym nie udało się zdobyć numeru Joya na czas, mają szansę uzupełnić swoje zbiory kolejnym numerem Glamour.

Ok, poradniki poradnikami. Można się pośmiać, może czegoś nauczyć, jednym słowem- dla każdego coś miłego. 
Jednak moją uwagę, w tego typu prasie, stanowczo przykuwają artykuły o tytułach 
„Duży kciuk a rozmiar penisa”, 
„Szerokie biodra, większa płodność”. 
I ten wątek chciałabym rozwinąć – mity łóżkowe.

Czy naprawdę kobiety potrafią uwierzyć w ideę długiej stopy?
Historia zna przypadki, że stopa była jak wiosło a w spodniach pusto. 

To samo dotyczy naszych czarnych kolegów. 

Czy murzyni mają duże przyrodzenie? Chyba jedynymi kompetentnymi osobami, które mogą się na ten temat wypowiadać, są dziewczyny, które przeżyły to na własnej skórze (chociaż płeć męska też lubi o tym mówić). 

Charakter pisma ponoć świadczy o tym, czy facet jest dobry w łóżku, czy to oznacza , że mamy wysłać naszych mężczyzn na obowiązkowe lekcje kaligrafii? Kolejną rzeczą, na którą zdarza się nam narzekać, to że faceci myślą tylko o seksie. Oczywiście, że myślą, ale czy my nie? Same dobrze wiemy, że nie jesteśmy aniołkami. Tym samym należy obalić mit, iż kobiety nie lubią pornografii. 

Bzdura! 

Tyle, że badania wykazują, że preferujemy sceny bardziej zmysłowe oraz namiętne niż faceci. 

To może parę mitów na temat seksualności kobiet.

Obfite biodra=100% płodności. Wytłumaczcie to kobiecie o kształcie Beyounce, która dowiedziała się, że  nie może mieć dzieci. A przecież w gazecie było napisane…

Rude kobiety są najbardziej temperamentne? To czemu, dziwnym trafem, najwięcej wyrafinowanych gwiazdek porno jest blondynkami?

Kolejnym dylematem jest kolor oczu, zielony, niebieski a może brązowy? Gwarantuję wam, że odpowiedź odnajdziecie w najbliższym numerze kobiecego miesięcznika wraz z poradą, że najlepszą metodą podniecenia faceta, jest wylania mu na penisa wosku.

Oczywiście mitów jest o wiele więcej. Każdy z nas mógłby dodać jeszcze co najmniej 10. Trzeba jednak uważać na to co piszą nasi specjaliści.

Niedługo w gazecie wyczytamy, że gówno jest do jedzenia, pod warunkiem, że będziemy je przyrządzać zgodnie z umieszczoną instrukcją obsługi.

1 komentarz:

  1. Co do gwiazd porno się nie zgodzę - ostatnio obserwuje się na rynku rosnący udział brunetek. Wydaje mi się, że już nawet wyprzedziły blondynki. Nie powiem już o zatrzęsieniu azjatek, które z reguły mają czarne włosy. No i pamiętajmy, że gwiazdy porno potrafią (TAK!) pofarbować sobie włosy... Tyle w tym temacie.

    Chciałam jeszcze tylko dodać, że gówno jest rodzaju nijakiego (TO gówno, a nie TEN gówno), dlatego będziemy przyrządzać JE, a nie GO.
    Takie tam niedopatrzenie.

    OdpowiedzUsuń